Demografia a system emerytalny

Pobierz raport „Demografia a System  Emerytalny”

Przygotowany przez Centrum Analiz Stowarzyszenia KoLiber raport pt. „Demografia a system emerytalny” składa się z dwóch głównych części: 1) analizy funkcjonującego obecnie systemu emerytalnego oraz 2) opisu alternatywnego dlań modelu repartycyjno-alimentacyjnego, który – w opinii ekspertów Stowarzyszenia – powinien być modelem docelowym dla Polski. Części pierwszej towarzyszy kilka tematów pobocznych, chociaż ściśle powiązanych z charakterystyką istniejącego dziś systemu emerytalnego i tę charakterystykę poszerzających – jest to przede wszystkim poglądowa analiza wydatków budżetowych na ochronę zdrowia wraz z ekstrapolacją na lata 2030 oraz 2060.

Zawarte w raporcie analizy dobitne pokazują, iż stosowany aktualnie system repartycyjny, opierający się na finansowaniu świadczenia emerytalnego przez pracującą część społeczeństwa głównie za pośrednictwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i innych instytucji państwowych, okaże się całkowicie niewydajny już za życia pokolenia obecnych dwudziestolatków. W ciągu niecałych pięćdziesięciu lat, tzn. do 2060 roku, stosunek ludności Polski w wieku produkcyjnym do ludności w wieku poprodukcyjnym zmieni się tak bardzo na korzyść tej drugiej grupy, że niemożliwe stanie się wypłacanie emerytur osobom, które ukończyły 67. rok życia, jak uchwalono w ostatniej reformie emerytalnej; mimo to wysokość świadczenie wyniesie jedynie 42% ostatniego wynagrodzenia netto. Obciążenia finansowe budżetu wzrosną dodatkowo w związku z prognozowanym wzrostem nakładów na opiekę medyczną. Ratunkiem dla rozwiązań repartycyjnych może być tylko ustawiczne podnoszenie podatków w celu sfinansowania emerytur, co musi doprowadzić do stagnacji gospodarczej i stałego pogarszania się sytuacji osób aktywnych zawodowo, a przez to i sytuacji pobierających świadczenia.

Proponowanym przez Centrum Analiz Stowarzyszenia KoLiber rozwiązaniem problemu emerytur jest system repartycyjno-alimentacyjny , którego esencją jest uzależnienie wysokości świadczenia emerytalnego rodziców od uśrednionych zarobków ich dzieci z okresu pięciu lat poprzedzających otrzymanie świadczenia. W ten sposób zaistniałaby możliwość zinternalizowania korzyści z posiadania potomstwa, co wobec oczywistej konieczności ponoszenia nakładów związanych z wychowaniem dzieci stanowiłoby bodziec ekonomiczny do ich posiadania. W sytuacji obecnej bowiem, tzn. w warunkach ogólnospołecznego gromadzenia środków na emerytury, pojawiają się bardzo niekorzystne dla rodzin z dziećmi efekty zewnętrzne.

Poza opisanym powyżej filarem alimentacyjnym, zaprezentowana w raporcie propozycja reformy przewiduje również wprowadzenie pewnego wariantu filaru repartycyjnego, mianowicie emerytury obywatelskiej w wysokości 20% średniego realnego wynagrodzenia brutto, która byłaby wypłacana każdemu obywatelowi niezależnie od liczby posiadanych dzieci i wysokości ich zarobków, ale nie kumulowałaby się z pozostałymi filarami. Stanowiłaby zatem zabezpieczenie socjalne na starość. Ponadto raport przewiduje również zindywidualizowaną, dobrowolną formę oszczędzania na emeryturę, tzn. indywidualne konto emerytalne, stanowiące jakby zwieńczenie całej propozycji.

Główne wnioski raportu

  • Prognozy demograficzne są dla Polski bezlitosne. W roku 2060 będzie nas mniej niż 33 mln, z czego ponad 1/3 stanowić będą ludzie powyżej 65 roku życia.
  • Proces starzenia się społeczeństwa dotknie wiele istotnych obszarów, od systemu emerytalnego, przez system opieki zdrowotnej, na strukturze rynku pracy skończywszy.
  • Koszt opieki zdrowotnej oraz pomocy ludziom starszym wzrośnie, w relacji do PKB, do roku 2060 o ponad 2 pkt. proc.
  • System emerytalny, nawet w swojej zmodyfikowanej, trójfilarowej postaci, nie będzie w stanie udźwignąć ciężaru tak wielkich zmian demograficznych.
  • Aby zagwarantować płynność systemu emerytalnego rządzący będą zmuszeni podnosić wiek emerytalny, obniżać współczynnik zastąpienia (relację emerytury netto do ostatniego wynagrodzenia netto) lub podnosić, i tak już wysoki, poziom opodatkowania.
  • Przy założeniu, że jednocześnie podnoszony jest wiek emerytalny oraz obniżany jest współczynnik zastąpienia, pokolenie urodzone w latach osiemdziesiątych będzie zmuszone pracować do 70 roku życia. Jednocześnie ich emerytury będą wynosiły około 40% ostatniej pensji. Będzie to stracone pokolenie, pokolenie 70 plus.
  • Do takiego stanu rzeczy, w stopniu znacznym, przyczynia się obecny system emerytalny, który można opisać jako system transferowy, generujący efekty zewnętrzne. Oznacza to, że tzw. składki emerytalne w praktyce nie są nigdzie odkładane, tylko wydawane (transferowane) na wypłaty bieżących emerytur. W praktyce oznacza to, że pokolenie znajdujące się w wieku produkcyjnym utrzymuje pokolenie, które osiągnęło wiek emerytalny.
  • Cały repartycyjny system emerytalny jest gigantyczną piramidą transferową, utrzymującą płynność tylko w warunkach stałego dopływu nowych członków tj. kolejnych pokoleń. W skali całego systemu to przyszłe pokolenia utrzymują mechanizm zabezpieczenia emerytalnego, jednak z perspektywy jednostek posiadanie dzieci jest indyferentne, gdyż nie generuje żadnych korzyści w postaci wyższej emerytury.
  • Fakt niedookreślenia prawa własności środków wpłacanych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, zarówno przez nas jak i przez nasze dzieci, doprowadził do pojawienia się tzw. efektów zewnętrznych. Polegają one na niemożliwości przypisania całości kosztów lub przychodów jednostce, która je generuje, w wyniku czego zostają one przerzucone na osoby trzecie bez stosownej rekompensaty.
  • W następstwie owych efektów zewnętrznych jednostki, jak również pary bezdzietne (lub z jednym dzieckiem) mogą maksymalizować bieżącą konsumpcję ze środków zaoszczędzonych w wyniku decyzji o nieposiadaniu (lub posiadaniu mniejszej ilości) dzieci. Osoby te mogą jednocześnie korzystać z państwowego systemu emerytalnego. Z drugiej strony rodziny decydujące się na potomstwo ponoszą znaczne koszty i nie osiągają z tego tytułu korzyści w postaci wyższej emerytury, gdyż przyszłe przepływy pieniężne ich dzieci zostaną wykorzystane do zapewnienia zabezpieczenia emerytalnego rodzin bezdzietnych lub z jednym dzieckiem.
  • W wyniku powyższego mechanizmu, eksternalizacji kosztu nieposiadania dzieci i socjalizacji przychodu z posiadanego potomstwa, spada motywacja ekonomiczna do posiadania dzieci, implikacją czego jest problem z zachowaniem płynności systemu emerytalnego.
  • System transferowy, generujący efekty zewnętrzne jest więc skazany na załamanie w wyniku immanentnej sprzeczności.
  • Nagłe przejście do systemu kapitałowego nie jest możliwe bez wystąpienia tzw. straconego pokolenia, tj. pokolenia, które będzie musiało spłacić obecnych emerytów za pomocą takiej czy innej formy opodatkowania oraz jednocześnie odłożyć samodzielnie kapitał na własną emeryturę.
  • Sposobem na naprawienie obecnego systemu emerytalnego jest proponowany przez nas repartycyjno-alimentacyjny system emerytalny. Owy system wyeliminuje niemal całkowicie możliwość występowania efektów zewnętrznych poprzez internalizację przychodów z posiadania potomstwa.